Mittwoch, 23. September 2015

Spódniczki też

pooglądalam. I ku mojemu zdziwieniu zobaczylam to:


MARCCAIN


czyli cala masę zwykłych trapezowych, krojonych po prostej nitce, składających się z czterech klinów spódnic.
Oczywiście ołówkowe, układane w fałdy, solejki czy plisowanki tez napotkałam, ale w ilosciach nikłych, za to te "nowe" brylowały na każdym stoisku.

MARCCAIN

Te dwie dlatego pokazuję, bo akurat je przymierzałam. Nawet chciałam zrobic zdjecie, ale w przymierzalni, ze stojacą w pobliżu i caly czas chętną do pomocy sprzedawczynią, okazało sie to niewykonalne:).
Uszyłam oczywiście sobie coś takiego. Z jeansu.
Wykrój to: burda 2011 / 10 #119 , z zamkiem przeniesionym do tylnego szwu i bez kieszeni.


Jako że wykrój okazał się być dość długi podcięłam dół "na krzywo"- spódnica z przodu jest troche krótsza niż z  tyłu- i wykończyłam go skoską.


Pasek nie jest wycięty z prostego kawałka, tylko uformowany. Jego spodnią część, zamiast podwijać wykończyłam na overloku i przeszyłam po prawej stronie  w cieniu szwu:



Ewa

Kommentare:

  1. Antworten
    1. Ja sie dopiero rozpedzam. Nie wiem jak to sie skonczy:).
      A jeansu jeszcze troche mam!

      Löschen
  2. O, to trendy jestem z moją trapezową, koślawą spódnicą ze skosu :)Twoja wygląda idealnie!
    p.s. Nie nadążam za Twoimi wpisami :)

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Oczywiscie, ze jestes trendy - w koncu szyjesz z burda, a ona trzyma reke na pulsie - a Ty masz nosa i zawsze wybierzesz to co w niej najlepsze:).
      Nie powiem,zeby Twoj trapezik byl koslawy - mi sie podobal i chetnie zobaczylabym jak wyglada z nowym dolem:)

      Löschen